Przejdź do głównej zawartości

Prolog

Szła po kumpele do szkoły. Kończyły godzinę później niż ona, a miały iść gdzieś po zajęciach. Od paru godzin kropiło, szła z czarną parasolką rozmyślając o swojej sympatii. Niecały tydzień temu spotkali się na zabawie andrzejkowej. Ich znajomi widząc jak tańczą, rozmawiali między sobą, o tym jaka ładna z nich para. Tak pragnęła, żeby byli razem, ale nie wiedziała co czuł do niej Patryk. Miłość? A może to tylko przyjaźń?
Przechodząc przez przejście dla pieszych zauważyła znajomego. Przemek szedł w stronę, w którą zmierzała, więc postanowiła, że przyspieszy i dołączy się do niego. "Przecież nie będę szła za nim. Co innego, gdybyśmy się nie znali." pomyślała.

- Hej Przemek - uśmiechnęła się do kolegi.
- O, Karolina! Hej - chłopak wyraźnie był mile zaskoczony przypadkowym spotkaniem ze swoją szkolną sympatią.
- Co tam? - spytała.
- A w porządku, a co u Ciebie? Słyszałem, że jedziesz do Rzymu.
- Tak, jadę. Fajnie, że też jedziesz. - uśmiechnęła się.
Rozmawiali tak jeszcze przez kilka minut. Przemek odprowadził dawną ukochaną pod szkołę.

Czy to będzie początek nowej, choć starej znajomości? Czy w Przemku obudzi się uczucie sprzed kilku lat? Co się wydarzy w Rzymie?

Komentarze

  1. Świetny blog tekst po prostu super już nie mogę doczekać się kolejnego wpisu:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się ciekawie. Błędów raczej nie było (tylko w zdaniu zapomniałaś o jednym przecinku : "Ich znajomi widząc jak, tańczą rozmawiali między sobą, o (...)"). Podoba mi się język jakim piszesz, czyta się płynnie, bez problemów. Ze strony graficznej mogę się przyczepić do akapitów. Akapit jest wycięciem w tekście, u ciebie tego nie ma. Są tylko jakby spacje. Również przyczepię się do czcionki, ponieważ podczas czytania denerwuje to, że dość trudno rozróżnić litery "c" i "e" . A co do tekstu - krótko, ale zapowiada się dobrze. Napiszę Ci na gliterach, byś mogła mnie informować o rozdziałach. Więc czekam na dalej i życzę weny ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Super blog ; )
    Oby tak dalej ! :P


    (Brytney8o8)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny blog ; > ! czekam na następne rozdziały ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję że pierwszy i reszta rozdziałów będzie ciekawa jak pierwszy wpis.. Czekam na pierwszy rozdział :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Naprawdę ciekawy wpis. Mam nadzieję że rozdziały też będą takie ciekawe :* Czekam na 1 rozdział

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm, świetnie się to czyta. Ogólnie blog jest świetny. ; )/Mrs. Selena <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Co się wydarzy ?? Cmook :> Hehee. ; ** Świetne . :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Haha, Karolina! To o mnie XD Świetny prolog.. Zapraszam na mojego bloga ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobry początek choć nie zbyt wciągający, mogłaś to bardziej rozpisać i unikać powtórzeń. Ale jak na zaczynającą całkiem nieźle .

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawie się zaczyna, mam nadzieję że tak będzie dalej :)
    Pozdrawiam ZaliaMoon.

    OdpowiedzUsuń
  12. dsxcfdcfdjx już od przeczytania samego prologu, ciągnie do czytania więcej *.*

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy początek. Z pewnością przeczytam ciąg dalszy.

    http://my-life-in-warsaw.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. wow, ale super:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Rozdział jedenasty

Kilka dni później                      Nadszedł wyczekiwany przez wszystkich pracowników zakładu fotograficznego dzień wernisażu. W ostatnim czasie wszyscy ciężko pracowali nad wystawą, którą przewieziono na parę godzin przed uroczystością do Starostwa. Zdjęcia w anty-ramach ustawiono na sztalugach tuż przy Informacji. To właśnie tu odbędzie się uroczyste otwarcie wystawy, na które została zaproszona elita miasta, a także rodzina i przyjaciele obu praktykantek oraz ich nauczyciele ze szkoły. Potem ma odbyć się kolacja.  Kreacja Jesiki                      Wybiła godzina 18 00 . W jednej z łazienek biegały dwie młode praktykantki, w celu wyszykowania się. Obie chcą zabłysnąć, w końcu to ich dzień, a raczej wieczór. Dziewczyny od dwudziestu minut poprawiały makijaż i ubierały się ...

Rozdział V

            Kilka minut później Karolina była w drodze do liceum, gdzie uczyła się Kinga. Zastanawiała się nad tym, co ma powiedzieć przyjaciółce, i czy w ogóle ją zastanie. Kinga, czy to prawda, że…?; Kinga, Łukasz powiedział mi o… W głowie układała sobie początek rozmowy.             Co jeśli Kinga nie będzie chciała z nią o tym rozmawiać? Albo wkurzy się, że jej przyjaciółka broni jej chłopaka? W końcu on też jest moim przyjacielem. Doszła do tego wniosku, kiedy przekraczała drzwi szkoły. Zdążyła jedynie napisać do Kingi wiadomość, że na przerwie będzie czekała pod automatem z kawą, kiedy za sobą usłyszała znajomy głos. - Karoo! – odwróciła się i spostrzegła Artura. Artur jest dobrym znajomym Kingi i Karoliny. Chodzi do klasy z Kingą. - Artur? Ty nie na lekcji? – uśmiechnęła się. - Wracam z konkursu biologicznego. – oznajmił. - Jak Ci poszło? - Nie jest źl...

Rozdział dziewiąty

************************************ Dziękuję za wszystkie komentarze i zapraszam do dalszego komentowania mojego bloga ;** Życzę miłej lektury ;) Pozdrawiam ;) ************************************                    Kiedy Przemek zobaczył, że Karolina bierze z lady kwiaty, poczuł kłucie w sercu. Czyżby zazdrość? Zamyślił się, ale nie na długo, ponieważ Karolina, podczas gdy układała bukiet ukłuła się w palec. - Auć, fuckin’ shit – powiedziała cicho, po czym przyłożyła zraniony palec do ust. - Od kogo kwiaty? – spytał Przemek, gdy wychodzili ze studia. Starał się, żeby w jego głosie nie dało się czuć złości. - Chcesz znać prawdę, czy wolisz kłamstwo? – odpowiedziała pytaniem. - Co za pytanie, oczywiście, że chcę znać prawdę. – rozchmurzył się. - Od księdza Michała. – powiedziała ściszając głos. - Zrobił Ci coś, a teraz przeprasza? – tym razem Karolina poznała, że Przemek się wkurzył. - Czemu od razu przeprosiny, co? Po pr...